Dobre życie

SUBIEKTYWNA PRAWDA

W zależności od tego w co wierzysz i co wyznajesz, prawdą dla Ciebie będzie jedno z poniższych

a) masz jedno życie

b) masz więcej niż jedno życie, a każde z nich przeżywasz w innym wcieleniu fizycznym

Niezależnie, która z wymienionych przeze mnie subiektywnych prawd, jest Twoją prawdą, jestem pewna, że każdy z Was chciałby przeżyć (każde) dane mu życie jak najlepiej.

Ja również chciałabym tego dla siebie i dla innych. Każdy z nas chciałby być wolny od zmartwień, problemów, bólu, łez, niepowodzeń i złamanego serca. Pomimo tego, że złe doświadczenia mogą uczyć  i niejednokrotnie implikować dobre zmiany, nie lubimy szarpania się z rzeczywistością.

Jedno życie to wiele szans do wykreowania każdego dnia w sposób który najbardziej Ci odpowiada. Od Ciebie zależy czy je wykorzystasz.

PROSTA MATEMATYKA

Jestem teraz w takim wieku, w którym dyskusje i rozmyślania na temat tożsamości, wyboru drogi zawodowej oraz słuszności wyboru tej drogi stanowią sporą część mojej codzienności.
Jest to zajmujące, męczące, ale przy okazji pouczające i stymuluje do przemyśleń wartych zaangażowania.

Przy okazji różnych, towarzyskich rozmów ze znajomymi osobami z mojego otoczenia często zdarzało mi się słyszeć jedno zdanie :

„Chciałabym TO zmienić, ale boję się, że będzie jeszcze gorzej”.

W miejsce „TO” można wstawić wykonywaną pracę, miejsce zamieszczania, partnera… i wiele innych bardzo istotnych  „rzeczy”.

Czy dotyczy to również Ciebie ? Czy z jakiegoś powodu jest Ci źle ale boisz się, że jeśli zrezygnujesz z obecnego źródła swojego niezadowolenia, będzie Ci jeszcze gorzej ?

Dwudziestokilkuletni ludzie chcieliby zmienić pracę, ale boją się, że skończą na wielomiesięcznym bezrobociu, nowy szef będzie tyranem, a ich kolejna wypłata będzie mniej satysfakcjonująca niż ta obecna.

Jasne. Można się tego bać. Ja też się tego bałam bo dzisiejszy rynek pracy nie jest ani bardzo łatwy ani bardzo przyjazny. Na jedno miejsce pracy przypada kilkudziesięciu lub kilkuset kandydatów, to prawda. Mimo to, prędzej czy później ludzie znajdują pracę.

Wiem doskonale, że o ważne zmiany nie jest łatwo, właśnie dlatego, że są ważne i mają znaczenie. Nie chcemy schrzanić.

Wiem, że priorytetowy wpływ na nasze decyzję mają najczęściej czynniki najbardziej prozaiczne jednak równocześnie warunkujące nasze być albo nie być.

Wiem, że żeby czytać ten post na swoim komputerze potrzebujesz prądu, za który trzeba zapłacić, a do tego potrzebne są złotówki.

Wiem, że kredyt, utrzymanie domu i wychowanie dzieci to są poważne zobowiązania.

Wiem, że gdyby zmiana na lepsze była możliwa za pstryknięciem palców, wszyscy mielibyśmy już dawno przetrącone kostki od pstrykania.

Naprawdę z tego wszystkiego doskonale zdaję sobie sprawę.

Odwołując  się jednak do matematyki, kryptonim królowa nauk, przedstawię to w poniższy sposób:

Jest Ci źle. Dokładnie wiesz dlaczego jest Ci źle. Boisz się to zmienić ze strachu, że będzie jeszcze gorzej.

Takie myślenie… w gruncie rzeczy jest logiczne. Nie chcesz żeby było jeszcze gorzej niż jest teraz, a ponieważ zmiana niesie ze sobą niepewność nowego scenariusza, blokujesz się i stoisz w miejscu.

Ale takie myślenie wyklucza jedną bardzo ważną możliwość.

Takie myślenie wyklucza, że jeśli zmienisz to co teraz Ci nie pasuje to w efekcie będzie Ci dużo lepiej niż jest teraz.

A skoro opcje są tylko dwie, a mianowicie :

1.będzie gorzej

2. będzie lepiej

…to nie trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że TEORETYCZNIE każda z nich ma 50 % szans na zaistnienie. 

Czyli każda z tych możliwości jest równie prawdopodobna.

Dlaczego więc mamy skupiać się tylko i wyłącznie na tej mniej korzystnej dla nas opcji skoro obie z nich mają takie samo prawdopodobieństwo wystąpienia ?

Oczywiście boimy się tego gorszego scenariusza. Wyobrażamy sobie wszystko co może pójść nie tak. Wyobrażamy sobie siebie, jak skuleni, bezsilni i zrozpaczeni żałujemy podjęcia próby zmian.

A co by było gdybyśmy tak dla odmiany, zaczęli wyobrażać sobie że będzie lepiej niż jest teraz ?

JESZCZE TYLKO OSIEM GODZIN

Uwierz, ja też tam byłam. Codziennie o świcie przeklinałam dzień, który jeszcze się nie zaczął i miałam nadzieję na apokalipsę, która sprawi, że ten konkretny dzień skończy się przed startem. I kolejny i jeszcze kolejny. Jednak w odpowiednim momencie udało mi się otrząsnąć i powiedzieć sobie dość.  Wyraźnie dostrzec, że mam tylko jedno życie, którego nie mam zamiaru znienawidzić.

Zatrważająca liczba osób tak właśnie żyje. Pracują w pracy, której szczerze nie znoszą (żeby nie powiedzieć nienawidzą) i codziennie rano siadając przy swoim małym, niewygodnym biurku rozpoczynają powtarzanie w myślach porannej mantry, która nie ma nic wspólnego z wyciszającą medytacją…

„Jeszcze tylko osiem godzin, jeszcze tylko osiem godzin, jeszcze tylko osiem godzin”.

Po ośmiu, a częściej dziewięciu czy dziesięciu godzinach, wracają do domu i robią wszystkie normalne rzeczy którymi zajmują się ludzie, których nie stać na służbę.

Stoją w kuchni, piorą, prasują, odkurzają. A jak tego nie robią to zasiadają w fotelu i oglądają Netflixa. Bo nie mają siły na nic innego. Są tak zmęczeni życiem, którego wcale nie chcą prowadzić, że jedyne na co starcza im energii to wgapianie się w TV.

Za chwilę robi się późno więc trzeba szykować się do snu bo jutro  rano czeka praca, w której przez większość czasu będą zajmować się odliczaniem minut do końca dnia…

TUŻ ZA WINKLEM

Oprócz prawd subiektywnych, jest jedna prawda obiektywna, którą ujmę w ten sposób :

Godząc się na coś czego nie chcesz i wmawiając sobie, że nic lepszego Cię nie spotka, mówisz STANOWCZE NIE zmianom na lepsze.

A zmiany na lepsze mogą czekać na Ciebie tuż za rogiem. Czekać i zerkać na zegarek, licząc, że w końcu się pojawisz i staniesz im naprzeciw.

Ale skąd możesz o tym wiedzieć skoro od lat siedzisz za tym samym biurkiem i nie wychylasz się za róg ?

Początkiem zmian jest zazwyczaj albo przypadek albo DECYZJA.

Jeśli jest źle, warto podjąć prostą decyzję o tym, że chcesz żeby było lepiej.

A potem zastanowić się czego potrzebujesz i co możesz zrobić aby chęć zmian wprowadzić w życie. Potrzebujesz pomocy innych osób ? Pytaj. Odmawiają ? Pytaj dalej, nie bój się. 

Starania nie oznaczają strat. Jedyne co oznacza straty to brak starań.

Nie czekaj na przypadek. Można liczyć za to na przychylność losu. Ale przychylność losu pojawi się dopiero wtedy gdy otworzysz się na możliwości zmian.

Zamknięcie i ucieczka od wszystkiego co nowe na pewno nie zapoczątkuje dobrych zmian.

Do dobrych zmian potrzebne są dobre chęci, ale także pokora w stosunku do napotykanych trudności.

I jeszcze jedna ważna rzecz. Otwarcie się na nowość oznacza pełną gotowość do pożegnania się z tym co dotychczas było złe.

OTĘPIONE ZMYSŁY

Wszyscy żyjemy na jednej planecie. Jednak, to jak niewyobrażalnie odmienny tryb życia prowadzimy, oraz to jakich okoliczności i krajobrazu doświadczamy każdego dnia w zależności od zamieszkiwanej szerokości geograficznej, narodowości, wyznania i przynależności kulturowej, jest absolutnie niezwykłe.

Osobiście kocham doświadczać. Kocham czuć wiatr na skórze, słuchać szumu rzeki, odgłosów lasu. Kocham patrzeć, dosłownie na wszystko. Na wszystko co jest prawdziwe. Może dlatego, że kiedyś nie widziałam.

Uwielbiam być w miejscach, w których wcześniej mnie nie było i dzięki temu doceniać to jakim życiem żyję lub uświadamiać sobie, że jeśli naprawdę zechcę, mogę żyć jeszcze lepszym.

Nie lubię natomiast telewizji. Ani telewizora ani telewizji. Od zawsze odnoszę bardzo dziwne wrażenie, że telewizory wysysają z pomieszczeń dobrą energię. Nie lubię kiedy ludzie włączają je podczas rozmowy i gapią się w nie równocześnie udając, że prowadzą dialog z drugą osobą, a tak naprawdę wcale jej nie słuchają.

Pewnego razu prowadziłam zupełnie bezcelową dyskusję. Dyskusję uznaję za bezcelową ze względu na zabetonowane nastawienie mojego rozmówcy. Dyskusja prowadzona była na temat wyższości wydania znaczącej sumy na podróż w odległe miejsce nad wydaniem tej samej sumy właśnie na telewizor, komputer czy też inny sprzęt elektroniczny, umożliwiający oglądanie tego samego odległego miejsca na ekranie za pośrednictwem tegoż urządzenia.

Mój rozmówca twierdził, że wydanie pieniędzy na podróż, która może i będzie całkiem fajna, ale prędzej czy później przeminie jest totalnie nierozsądnym i głupim pomysłem.

Bo co z tej podróży ? Trochę wspomnień i tyle ? Głupota. Po czym odwrócił się na pięcie, poszedł do sklepu, z którego za pół godziny wyszedł już z nowym telewizorem. W końcu telewizor zapewnia możliwość wgapiania się w ekran przez miesiące, przez lata… A podróż trwa tydzień, może trzy.

Pytasz, co z tej podróży ? To zależy od Ciebie.

Może to być każdorazowa możliwość doświadczenia. Często okazja do doznania wspaniałego, ale równocześnie przerażającego uczucia ogromu nowości, który skrywa świat. A którego w całości i tak nigdy nie poznamy.

Ale możemy poznać możliwości, jakie oferuje i spróbować wykreować jego część na taką, której chcemy doświadczać.

Boisz się zmian ?

Może nie wiesz lub już zapomniałeś, że świat, zwłaszcza dzisiejszy świat obfituje w ogrom możliwości. Łatwo jest jednak ogłuszyć własne zmysły, siedzeniem przez lata za tym samym, małym i niewygodnym biurkiem, wmawiając sobie, że to jedyne życie jakim możesz żyć, mimo, że tak bardzo chciałbyś żyć innym.

Łatwo jest zapomnieć do czego NAPRAWDĘ służą oczy, uszy, po co jest nam zmysł dotyku. Łatwo jest o tym zapomnieć patrząc co dzień przez 10 godzin w raporty sprzedażowe, słuchać reklamacji niezadowolonych Klientów i dotykać jedynie ekranu na swoim smartfonie.

Spróbuj raz wybrać długi spacer i obejrzeć zachód słońca zamiast kolejnego odcinka serialu w TV. Przypomnij sobie w co zostałeś wyposażony.

Zwróć uwagę na to czy słuchasz czy tylko słyszysz.

Zacznij dostrzegać zamiast patrzeć.

Oddychaj i doświadczaj. Ogrom możliwości, jakie można wówczas dostrzec będzie miał większą siłę niż strach przed tym, że próba zmian odbije się rykoszetem.

A skoro opcje są tylko dwie:

1.będzie gorzej

2.będzie lepiej

to nie trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że  każda z nich ma 50 % szans na zaistnienie.

Co by było gdybyśmy zaczęli wyobrażać sobie że będzie lepiej ?

 

wierz i działaj,

goniec instynktu

 

źródło zdjęcia: pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 4 = 1